martainmalaysia

martainmalaysia to dwa lata mojego cennego zycia w kraju-raju. wszystkich zainteresowanych zapraszam-na blog i do malezjii!!

niedziela, marca 02, 2008

GENIUSZ!!!!!!!




















No wiec niedawno sie okazalo, ze moj syn, Teo Procter, ma dwa ukryte talenta, mianowicie gra na instrumencie oraz konwersacja z psem. Coz dodac - geniusz!

środa, lutego 13, 2008

AKTYWNY TYGRYSEK

Co tam u Panstwa? Jakies dzieci sie rodza? Taki wykwit byl przez ostatnie dwa lata, a teraz posucha. Nie ladnie, obijamy sie!!

Ja sie nie obwiniam, bo na razie eksploatuje sie jako Matka Polka. Ostatnio, na przyklad, chodze z Teoskiem na zajecia ruchowo-umyslowo-towarzyskie, czyli garstka dzieciaczkow w wieku 1-2 ma wykonywac polecenia pani Beatki. 'Ma', bo nie wykonuje, chyba, ze rodzic wezmie potomka pod paszki i pokieruje gdzie trzeba i zamiast dzieciaczka bedzie paluszkiem sobie po nosku pukal. Niezla przygoda. Najwieksza jednak radoche moj syn i kilku innych kolegow mialo bawiac sie 'nowymi' zabawkami i analizujac sie nawzajem. I chociazby dlatego warto sie zerwac o 9-ej (grzesze?), zeby na 11-a zdarzyc na ta towarzyska uczte. (W tle: Kasia z Patrycja)

A oto inne sposoby w jakie b. milo spedzamy ranki, przed- i popoludnia.






'ranki-przebieranki',




















przedpoludnia na 'bielanskiej karuzeli (?)',















popoludnia: 'zyrafy wchodza do szafy'













i otwarty dom - odwiedziny (babci).







Wasz na zawsze,
Tygrysek

sobota, lutego 02, 2008

handra

Oto jak moje dziecko pozbywa sie handry zwiazanej z zima-nie-zima, czyli szaroscia bez dna za oknem co rano. Jest to bezsprzecznie dla Niego szok po malezyjskim ful sanie.
Dla porownania fotografia przedstawiajaca kolege w stanie kompletnego luzu bez podkoszulka, czyli dzien jak codzien i w depresji warszawskiej radzac sobie jak moze. Podobno gryz czekolady dziennie dziala antydepresyjnie. Jak to dziecko podswiadomie, instyktownie i zmyslowo (zmyslami) potrafi sobie pomoc.
Ach, zycie!

piątek, lutego 01, 2008

Kajtek i Baska

Bylismy z wizyta 2 tygodnie temu u Banafsiow w Legionowie. Bylo milo i bardzo smacznie. Dzieci bawily sie zgranie razem i z osobna.

Niestety panna Basia (lat 4 za tydzien) po angielsku czmychnela do lozeczka i nie zdazylismy zrobic kolezance zdjatka, ale Kajetan i Teodor maja po jednym. Zalaczam foty tego pierwszego, gdyz T, znamy nie od dzis.

Czyz nie wymalowany Banafs??

zatkalo mnie

Zatkalo mnie. Moze to ten Krol, bo super jest, nie powiem. Nawet jak gra wynedznialego, opuszczonego przez zone i synka i znienawidzonego przez wspolpracownikow psa na baby, to i tak jest w porze. Niestety jest szczesliwie zonaty i dzieciaty gdzie-tam w Australii, wiec.... Sory za bednjus.

Film ok, ale tylko ok.

Jezeli chodzi o jeszcze jedna przyczyne
mojego zatkania, to pewnie to, ze ......, nie, nie jestem w ciazy. Kupilismy nasz pierwszy wspolny samochod!! ALFA ROMEO!! Italjanska robota, a jakze!! Bordowy metalic, niestety, ale koloru sie nie wybiera w komisach, nie b. stary, bo tylko 6 ma na karku. Jest kombi, jak na rodzinny samochod przystalo, ale linia ma b. subtelna, nie krowiasta,
wcale, o nie. Klamki srebrzyste, na lata 60te stylizowane, a z tylu w ogole na drzwiach nie ma takowych, wiec myslisz, myslisz, jak tu wejsc, bo drzwi sa, a tu, niespodzianka. Klamki ukryte zostaly w rogach okien! No i w srodku, Kochani, skora, skora i jeszcze raz skora!! Piekna w skorzanym kolorze. I podglowki pod ramie (podramienniki?!) tez skorzane i pachnie skora, dajcie spokoj, nie jest zle. Zapraszam na przejazdzki po Starych Bielanach. Poki jezdzi....!
(Artystyczna fotografia, ze sie odbija w wodzie, prawda Pecku?)

sobota, stycznia 26, 2008

Ludzie odwykli, ze jestem na blogu.... A moze mysla, ze jak www.martainmalaysia....etc, to juz nie warszawa.com. A czemu nie?
Dzis jest jeszcze piatek, a jutro wielki dzien. Jedziemy kupic samochod!! MMZ wyniuchal jakas-tam okazje na necie i jazda jutro obejrzec. Zdam raport jak poszlo.
A, no i na Amerikan Gangster idziemy to opowiem o przystojniaku Krol.
Calus.

sobota, stycznia 19, 2008

czterej pancerni i pies

Z duma Zony Polski informuje, ze MMZ juz od kilku dni namietnie oglada ww film z 7 dvdsow. Czasami placze, czasami sie smieje a czasami i peka ze smiechu. A mi sie przypomina dziecinstwo, jak co niedziele wyczekiwalo sie nastepnego odcinka po Teleranku. Niezla przygoda. I sie okazalo, ze wszystkie slowa piosenki znam. Taaaa. Z perspektywy czasu mozna powiedziec, ze ladne dziecinstwo mialam. Naiwne, niewinne takie.