niusy z ostatniej chwili
Stif mi wczoraj podcial grzywke. Dobrze, ze jestesmy tak daleko i zobaczycie mnie juz w normalnym stanie. Taki mam sterczacy grzyw na czubku glowy, jak jakis punk, a pozostale wlosy sa juz pol-dlugie. Nie, moze sie obedzie bez porownan do czeskiego pilkarza, prosze!!!
Chcial chlopak dobrze, a ze mine mial przy podcinaniu jak profeslonalny fryzjer i sie nawet marszczyl i wszystkie takie mial przeslanki utwierdzajace mnie, ze jest ok, to stracilam czujnosc. Jak mowia moi studenci 'You can't judge the book by its cover'. Nauczyli sie i powtarzaja przy kazdej nadarzajacej sie i nie- okazji. Tu akurat trafili!!
Oh, dear. Oto nius dnia. Smutne to troche, bo, jak mozecie wywnioskowac z powyzszego, niewiele sie u nas dzieje, wiec taka grzywka, to naprawde hit!
Zdjecia nie mam i nie przesle.
Mamy tu sytuacje, jak mowia Amerykanie. Mianowicie, pan szanowny Guru Besar, czyli dyrektor, kazal mi zamykac moja sale, tzw. English Room, na klucz na koniec dnia, czyli o 4.15 i na weekendy. To nie ma sensu, gdyz materialy, ktore tam dla studentow zgromadzilam - czasopisma, krotkie opowiadania, ksiazki, gry, puzzle, zadania, zeby sie po angielsku bawili i relaxowali - maja byc przez nich uzywane w ich wolnych chwilach. A wolne chwile maja po 4.15, wieczorami i w weekendy. (To jest szkola z internatem, wiec nie wszyscy wracaja do domu na weekend. Niektorzy rodzice sa okrutni, dzieciaki placza.) Tak wiec, jest konflikt. On sie boi, ze oni beda tam robic rozne, jak sie wyrazil, 'bad things' i zapodal usmieszek. Ze niby ja mialabym zgadnac co on mial na mysli. Ale nie zgadlam. I nie zapytalam, bo oni sa tutaj tacy bardzo niedoslowni. Bardzo czesto o czyms mowia, ale nie mowiac, to i ja za nimi. Bo przeciez nie sex? Narkotyki, fajki? Jak chca to beda i gdzie indziej to robic, a jak ja zamkne sale, to caly moj wysilek w leb wezmie. Takze sytuacja po calaku. Na razie nie zamykam. Moze mnie wywali, albo skarge napisze do fundacji. Ale by bylo!! Bede jeszcze z nim gadac w przyszlym tygodniu.
Przyszedl MMZ. Ide home.
Pa.

2 Comments:
w życiu nie dałabym komuś niedoświadczonemu na tym polu podciąć, a tym bardziej grzywki, gratuluję zaufania:)
zapomniałam donieść że są już pierwsze zwiastuny filmu długo wyczekiwanego
http://film.onet.pl/11623,26220,zwiastuny.html
zapraszam i cierpliwości życzę.
(Hi Way -(Polska, 2006)Komedia czas 85 min. Reżyseria: Jacek Borusiński, Scenariusz: Jacek Borusiński)
pa.
Teresa!
Bardzo Cie prosze - nie rob scen tylko koniecznie przyslij fote z fryzem.
A co do sytuacji:
Ja tak po cichu mysle, ze ten pan dyr to sie troszke w Tobie buja i w taki sposob probuje zwrocic na siebie uwage :)
Tym bardziej, ze miedzy wierszami jednak przemycil temat sexu...
Tak wiec rozumiesz - nie daj sie tam!
A poza tym to chyba nie jest tak slabo, prawda?
Kissy!
P.
Prześlij komentarz
<< Home