martainmalaysia

martainmalaysia to dwa lata mojego cennego zycia w kraju-raju. wszystkich zainteresowanych zapraszam-na blog i do malezjii!!

poniedziałek, kwietnia 17, 2006

wstyd

Tak, jest mi wstyd, bo kompletnie Wam nie pozyczylam Happy Easter. Jakos nie ma tu sprzyjajacego klimatu i my wylecialo.... A zatem, wesolych Swiat Wielkanocnych!!!! Duzych jaj przede wszystkim (to dla moich stalych, ale cichych czytelniczek) i kurczakow na peta (czytaj: chicks, czyli dla plci odmiennej od mojej). Na razie ci nie hetero sie nie odzywaja, wiec konkretniejszych zyczen nie bedzie.
Jak bylo? Zajac cos przyniosl w prezencie? Nie, nie znacie tradycji z okolic Poznania? Zajac grzecznym dzieciom przynosi na Wielkanoc prezenty. Niby tacy skapi, a sie prezentami przy byle okazji obdarzaja. No wiec ja znam, bo mialam przyjemnosc sie blizej znac z kolega z rodzicami z poznanskiego i dostawalam prezenty. To bylo mile.
A teraz przyszlo mi w Malezji spedzac te rodzinne dni. Wiec zapodalam zurek (z proszku od Mamy z paczki) z jajem i ziemniakami. Ale byla wyzera!! I jak sie rozpedzilam to i kurczak byl i kalafior i ziemniaczki. Palce lizac. Nie codziennie sie takie przysmaki tu jada...... Towarzyszyly nam dwa kurczaki z Polski. Stoja na stole i wygladaja od czapy na tle palm za oknami!! Istny kiermasz.
Peciek uprasza o serial dla Matek Polek. Przeciez tego nikt by nie czytal. Rozumiem, ze w telewizorze koncza nadawac tasiemce i wyciskacze lez przed Twoim powrotem z pracy. I jestes niewyzyty. Postaram sie cos wykrzesac.
Na razie sle zdjecie z lokalnej rozglosni radiowej, w ktorej raz na miesiac produkujemy sie ze Stifkiem jak mozemy najlepiej przez cale 30 minut. I to po angielsku. Najgorsze, ze rozmawiac trzeba z dziecmi, czyli o niczym. Tragedia. Na zdjeciu: pani w chuscie posuwa suwakami, pan z lewej jest MC, a obok techniczny, cokolwiek to znaczy. Niezla przygoda.

2 Comments:

At 18 kwietnia, 2006 04:10, Anonymous Anonimowy said...

Jest ok. godz 22, czasu polskiego czyli Lany Poniedzialek dobiega konca. Wiekszosc czytajacych w Polsce w tym czasie dogorywa z przejedzenia, po ciastach drozdowych, mazurkach, pieczeniach i jajach na sto sposobow itp. Tobie sie niestety "upieklo", ale to co ugotowalas jak na miejscowe warunki kulinarne to i tak niezle. Zurek/barszcz bialy to podstawa Wielkanocy! Chyba ze czytelnicy mają inne preferencje(?)
A polewaliscie sie woda lub czymkolwiek w Lany Poniedzialek?
Tyle o Swietach.

Serial dla Matek Polek jest wg mnie niezbedny i bede walczyc o wartosci rodzinne w blogooo!.

Pozdrawiam

 
At 26 kwietnia, 2006 01:22, Anonymous Anonimowy said...

DLACZEGO NIKT NIC NIE PISZE?

 

Prześlij komentarz

<< Home