martainmalaysia

martainmalaysia to dwa lata mojego cennego zycia w kraju-raju. wszystkich zainteresowanych zapraszam-na blog i do malezjii!!

wtorek, czerwca 20, 2006

w ciagu tygodnia...

W ciagu tygodnia nigdy za wiele sie nie dzieje. Sa tylko plany. Plany na przyszlosc niedaleka jak rowniez co bedzie jak nas juz tu nie bedzie i takie tam glebsze i plytsze przemyslenia.
Tak wiec w czwartek organizuje 'school cinema', czyli zlitowalam sie nad biednymi studentami, ktorzy czasami calymi miesiacami nie jada do domu i siedza w tym podlym internacie bez telewizora, komputera, czyli internetu. Niezle? No wiec ja, dobra ciocia, postanowilam zakupic dla szkoly kilka diwidisow i bedzie pierwszy szol juz pojutrze. Zapraszam na King Konga!
A w sobote jedziem do miasta sasiedniego na nieformalny zjazd innych nauczycieli z zony pln.-zach. Bedzie popijawa (szczegolnie ja i szczegolnie, ze nie ma Ci tu alku). Kazdego miesiaca bedzie u kogos innego. W sumie ok. 8 osob, wiec kiedys tez i na nas przyjdzie kryska. Tym razem gospodynia jest moja ulubiona Australijka, juz kiedys o niej pisalam. Pokladam nadzieje, ze zapoda jakis fajny lancz.
Teraz pora juz do domu. Ostatnio coraz czesciej gotujemy sami, wiec jest milo. Oczywiscie jak sie pogoda odmieni na oblesnie goraca (teraz doswiadczamy monsunow!!), to sie znow wyniesiemy na food stalls.
Calusy.
Dziekuje za aprobate imienia mojego pierwszego syna. To wazne.