po deszczu slonce (!)
No wiec, mimo, ze nie zaczyna sie od 'no wiec' gratuluje Marysi i Peckowi drugiego (trzeciego) potomka. Peciek, cicha woda, nie poznaje kolegi...
Wczoraj w nocy dostalam sms-a od koleznaki z wojska, Ewy (notabene zony Tadeusza Mosza, celebrity politycznego talk show), ze pomogla swojej coreczce wydostac sie na ten piekny swiat 2 dni temu. No i mamy Melanie. Co to za rocznik, hej?! 2006! Bedzie przyrost jak nic!
Jak wszystkim wiadomo - po deszczu przychodzi slonce, wiec oto znow mamy piekna pogode. W porannych wiadomosciach miedzynarodowych podali, ze w naszym regionie bedzie 'quite warm', no wiec nastawiamy sie na upal nie-z-tej-ziemi. Niektorzy ludzie naduzywaja eufemizmow, a potem sa niepotrzebne nieporozumienia.
Jak wiadomo z commentsow przyjezdza Dudek z ekipa i to juz za tydzien, ale pojawia sie u nas za dwa. Moze uda sie razem pojechac na Langkawi i pobyczyc na plazy-raj!! Maja bardzo ambitny plan na kazdy dzien - zycze powodzenia, cierpliwosci i duzo, duzo sily fizycznej. W koncu niby polwysep, ale jeden z wiekszych na swiecie, a chca zobaczyc 'wszystko'!! W kazdym razie bardzo sie na to spotkanie ciesze. My tutaj z mezem troche odizolowani jestesmy, wiec milo jak jakas polska dusza sie pojawi....
Jesli chodzi o Pawiana, taaaaa. Wygladal bardzo dobrze jak Go ostatni raz widzialam na mojej 30-party w sierpniu last year. Jak sie przedstawia teraz - trudno powiedziec (, it's been a year!!). Mysle, ze jakbym, byla na Jego miejscu, czyli bylabym 31-letnim chlopcem, to nie rozgladalabym sie jeszcze na miescie. Poza tym starszym tatusiom rodza sie madrzejsze dzieci. (Niezly stereotyp, nie?) I jeszcze poza tym jak bedzie starszy, to bedzie mogl miec (duzo) mlodsza od siebie kobite , ale nie za mloda ogolnie, zeby glupia nie byla no i jakos sie odnalazla w jakze trudnym i wymagajacym towarzystwie Pawiana. (...) (Czyzbym wlozyla kij w mrowisko?!)
No dobra, to juz nie bede rozdrazniac tematu. Czy ktos byl na wakacjach i chcialby o tym opowiedziec? My bardzo chetnie poczytamy!!
Calusy.

6 Comments:
Mela - jak ładnie!
nie wiedziałam że się spodziewali dziecka, wszystkiego naj!
A jak to właśnie próbuje donieść drogą mejlową ale coś nie idzie, Olga, moja szwagierka pare min temu właśnie urodziła chłopca!
dużo nas...
Aaaaa, to gratuluje. Czyli jest pierwszy dzidzius w rodzinie!! Cool!!
No nie... To juz lekka przesada!!!
Co czlowiek nie otworzy internetu to sie jakies dziecko rodzi. Juz sie troche pogubilem kto z kim i ktore czyje ;-)
Musze pogadac z moim IT bo moze mam tu jakiegos wirusa wywolujacego potomstwo...
Martusia, ja zawsze znakomicie wygladam...takie geny :-)))
A jak tak bedziesz straszyc wszystkie czytelniczki, ze wymagajacy i ze sie zyc nie da a one potem rozpowiedza to wszystko na miescie to jestem zalatwiony na cacy! A wtedy to nawet w mrowisko kija nie wsadze ;-))))))))
Pozdrowionka!
P.
Kurcze, ludzie, co się dzieje?? ja wiem, ze zima była długa i mrozna ale zeby az tak?!?!?!?! Chyba, ze to skutki uboczne ptasiej grypy, choc nie przypominam sobie by pisali o możliwości takich objawów :)) aż się dziwie, czemu jeszcze mnie tak nie trafiło, zwłaszcza że na mieście wszędzie widzę "grube baby" (bez urazy oczywiście - taki eufemizm mi wyszedł - pewno z zawiści jakby niektórzy podsumowali ;)) i potem człowiek wsiada do tramwaju i nie wie, czy może usiąść, bo skąd mieć do końca pewność jak to się przenosi...
Gratuluje wszystkim co już mają i tym co się spodziewają, współczuje późniejszych problemów z zapisaniem dziecka do dobrej szkoły (o ile jeszcze takie będą istnieć po działalności obecnego ministra).
A ja się chyba odezwę trochę później, bo mnie praca wzywa jak na złość. Póki co jednak chciałam dać znać, że zyje i czytam, staram się śledzić wydarzania max. z miesięcznym opóźnieniem.
a wszystkich pozdrawiam zwłaszcza Ciebie, Martuś, bo Ty chyba niedługo mój wiek osiągniesz. Ale narazie Ci nie będę namolnie tego uświadamiać :)
Kisy
Mysle, ze cale to prorodzinne "zamieszanie" wynika z tego ze:
1. wszyscy sie starzeja, przy czym jedni szybciej drudzy wolniej
2. nie uzywaja nierefundowanych srodkow antykoncepcyjnych zgodnie z przeznaczeniem.
3. zima tego roku byla dluga i mrozna, przez co wiosna sie pozniej zaczela
4. sluchaja wytycznych z radia (i nie jest to "Trojka")
5. kazdy chce miec blizniaki ("Kto ma blizniaki w rodzie tego bieda nie ubodzie")
6. Romek to tez ladne imie meskie...
7. byly inne wazne powody (pro)rodzinne
To tyle wyjasnien dla wczesniejszych komentatorow.
Pozdrawiam
PS Na miejsu Paviana to do mrowiska nie probowalbym wsadzac - skutek odwrotny...
Bardzo sie ciesze, ze Justyna zyje. Dobry njus nie jest zly! Pisz, Kochana, co by sie nie dzialo, ja jestem osoba swiatowa - interesuje sie wszystkim!
Z Peckiem, to widzicie jak jest. Chlopak ma niemale doswiadczenie w terenie i dla kazdego rade-porade-odpowiedz. Mowisz i masz!! Co do punktu nr5, to o maly wlos, a mielibysmy podwojna niespodzianke, bo podobno co drugie pokolenie sie zalapuje na takie przyjemnosci, ale niestety. Moj maz sie tym jednak nie przejal, ale mysle, ze z 2 dziewczyn to by sie ucieszyl. I jeszcze chcialam do punktu nr6, ze ja optowalam za Romkiem (moj Kochany Dziadek), ale MMZ po przelozeniu na swoj ojczysty jezyk nie wykazal zainteresowania. Tak, to byly trudne chwile znalezc imie, ktore nie utrudniloby zycia naszemu synowi, a wrecz pomoglo w pieciu sie po szczeblach kariery zawodowej gdzies w szerokim swiecie...
Prześlij komentarz
<< Home