bangkok - marcowe ferie 'zimowe'
Jest tak, ze jest duuuuza rzeka i sluzy ona jako glowna 'ulica' miasta. Plywaja po niej taxowki hotelowe i taxowki dla wszystkich. Takie wodne metro...? Mozna tam znalezc biznesmena, turyste i innych. Oto rzut na taxi i z takowej na miasto. Lekko zabudowane, co? Ale sa miejsca naprawde mile i pelne budd, oczywiscie. Zwiedzac miasto jest troche latwiej niz KL, bo sa chodniki (!), swiatla dla pieszych i pasy. Jednak na maxa tlum, wiec to
Jest tez duzo lzej, bo od wody ciagnie po plerach, wiec da sie wytrzymac, nie powiem.
Rzeka jest bardzo wazna z wielu blizej
niezidentyfikowanych wzgledow, wiec zbudowane sa przy niej restauracje, do ktorych sie podplywa jak rowniez swiatynie! A w jednej z nich taki zwyczaj, ze sie wrzuca monety z kubeczka do innych kubeczkow i trzeba dobrze
No i b. charakterystyczny srodek transportu, czyli tuk-tuk - na trzech kolkach. Pedzi jak szalony a halasu przy tym robi i smrodu!!! Noise and air pollution, po prostu!!

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home